sobota, 2 stycznia 2010

Rozwój nauk humanistycznych

Polska Akademia Umiejętności opublikowała w Internecie Projekt programu rozwoju nauk humanistycznych w Polsce. Dokument niezwykle istotny, bowiem stanowi ważny głos w dyskusji o jakości polskiej nauki i szkolnictwa wyższego oraz o koniecznych reformach. Mam nadzieję, że nareszcie pozwoli prowadzić tę dyskusję w oparciu o istotne, ale chyba niedostrzegane do tej pory założenie - humanistyka ma swoją specyfikę i nie można takimi samymi miarami mierzyć osiągnięć i jakości w humanistyce i w naukach ścisłych lub stosowanych. 
Odniosę się teraz do niektórych tez tego dokumentu:
1. Wartość dokonań nauk humanistycznych należy mierzyć "tyleż ich wkładem do światowego dorobku nauk humanistycznych, co efektywnością formacyjnego oddziaływania na środowisko ich rozwoju, czyli na język, zasoby pojęciowe, wiedzę, mentalność, wartości i postawy jednostek i społeczeństwa" - w związku z tym publikowanie w tzw.przodujących czasopismach angielskojęzycznych nie może być uznawane za bardziej wartościowe od publikowania w czasopismach i książkach w języku polskim. Tylko bowiem publikacje naukowe w języku ojczystym będą w stanie pozytywnie wpływać na rozwój kultury i języka polskiego. Co stanie się z naszym językiem jeżeli elity naukowe przestaną go używać w realiach zawodowych?  Może i wyniki polskich badań humanistycznych będą bardziej znane na świecie, ale kultura i język ojczysty dużo stracą.  Dobrze, że PAU wyraźnie podkreśliła służebną rolę humanistyki wobec tych podstawowych dla narodu wartości. 
2. "Podstawy finansowe specyficznych dla nauk humanistycznych w Polsce programów winny więc być zapewnione poprzez ustanowienie państwowego (rządowego) Funduszu dla Humanistyki, celem którego byłoby zapewnienie środków przede wszystkim na badania ciągłe z zakresu dziedzictwa i kultury narodowej (kultury w Polsce) oraz na formy efektywnego upowszechniania ich wyników w obiegu międzynarodowym" - dlaczego tak oczywiste zasady trzeba przypominać? Czy ktokolwiek rozsądny mógł sobie wyobrażać funkcjonowanie badań humanistycznych głównie za pieniądze biznesu lub prywatnych fundacji? Praktyka, polegająca na systematycznym obniżaniu państwowych środków przeznaczanych na te właśnie badania, pokazuje, że chyba tak. 
3. Konieczne jest wprowadzenie "w środowisku tych „polskocentrycznych” projektów i publikacji – krajowego indeksu cytowań (na bazie już istniejących inicjatyw), który mógłby odgrywać pomocniczo ważną rolę w ocenie tego rodzaju prac" - w tym momencie ciśnie się na usta stara zasada "jak chcesz, by inni cię szanowali, to najpierw szanuj się sam". Niby dlaczego wartość polskiej humanistyki miałaby zależeć od zagranicznych cytowań? Czy cytowania przez polskich badaczy są mniej wartościowe? 
4. "Stworzenie systemu rozładowującego konflikt między elitarnością a powszechnością studiowania oraz między zobowiązaniami studiów humanistycznych wobec zadań specjalizacyjnych (w tym: odnoszących się do polskich tradycji) a koniecznością zadbania o zawodowe szanse absolwentów" - no własnie, chcemy mieć jakość studiów wyższych a jednocześnie masowość przy braku należytych funduszy. To sprzeczność sama w sobie. Warta podkreślenia jest też sprawa szans zawodowych absolwentów studiów humanistycznych - przecież jest realne stworzenie programów zapewniających, obok wiedzy humanistycznej, także kompetencje poszukiwane na rynku pracy. 
Zarówno badania w zakresie nauk humanistycznych jak i jakość humanistycznego kształcenia wyższego wymagają poprawy, ale nie poprzez proste wdrożenie rozwiązań rodem z USA lub nauk ścisłych i stosowanych. Szkoda, że ta prosta i oczywista zasada z trudem przebija się do świadomości decydentów. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz